Powrót Kanapki Drwala w cieniu inflacji. Ceny wzrosły średnio o 45%.

  1. W zeszłym roku drwal z żurawiną był droższy od zwykłego o 50 groszy, a teraz o 1.50 zl. Na żurawinę inflacja jest aż 200% najwidoczniej.

  2. Dokładnie tak. Jednym z podstawowych mechanizmów tworzenia ofert jest przegina pały celem sprawdzenia, gdzie jest prawdziwy opór. Cena nie jest wyznacznikiem rzeczywistego kosztu towaru tylko tym, za ile ludzie gotowi są go kupić.

  3. O, dobra okazja żeby pofleksować przed biedakami. Kupię dwa i będę chodził z nimi po galeriach handlowych. Niech wiedzą, że jestem kimś.

  4. Nawet nie zauważyłem że cena jest aż o tyle wyższa. Jedzenie na mieście tak podrożało, że cieszyłem się, że cena powiększonego nie przekracza 40 złotych xd Niesamowite jak przez rok człowiek się przyzwyczaił do drożyzny

  5. To co mcdonalds zrobił z tą kanapką toniesz marketingowy majstersztyk. Ludzie cały rok czekają na te kilka miesięcy i widziałem ludzi biorących kilka na raz i poza sezonem na drwala nie ma takich kolejek w maku.

  6. Nie powiem, jakieś 2 razy na sezon kanapkę zjadłem, bo smaczna była, a czasem trzeba sobie pozwolić.

  7. Mak w którym pracuję i tak podobno pobił rekord z zeszłego roku z pierwszego dnia. Ale i tak nie rozumiem co jest w tej kanapce takiego niesamowitego.

  8. Bo jest po prostu dobra i sezonowa. Rozumiem, że innym może nie smakować, ale dla mnie burgery z wszelkich maści burgerowni często to przerost formy nad treścią. Ileż razy mogę tłumaczyć, że burgera nie chce medium rare, bo to nie stek?

  9. Kiedyś zimą wylądowałem w szpitalu ze wstrząsem mózgu i w sumie jedynym do tej pory odkrytym przeze mnie skutkiem tego wypadku jest nagły wstręt to tej durnej kanapki. Byłem całkiem podjarany jak wracała a teraz połowy nie zjem nawet. Przynajmniej sobie przyoszczędzę teraz bo tak to by całe odszkodowanie z NFZ poszło na drwale.

  10. nic innego jak gonienie krajow zachodu z cenami w dosc szybki sposob. inflacja owszem jest, wojna u sasiadow, ale to tez swietny czas na bullshit i usprawiedliwienie na wzrost cen

  11. Coś czuję, że Drwal się i tak sprzeda i będą rekordowe zyski z niego, bo ludzie ocipieli na jego widok xD

  12. dobrze ze w zeszłym roku za 19 kupilam, nie wiem o co ten caly fenomen. za te 30 zł moglabym ugotować sobie obiad na kilka dni

  13. Wiem, że nikt nie pytał, ale nie rozumiem fenomenu drwala. Może to po prostu taki przypadek, że stał się memem i jakoś to jedzie na tym, ale serio znam ludzi, którzy od dwóch miesięcy codziennie gadają jak to liczą dni do powrotu kanapki drwala.

  14. Ja uważam, ze drwal to po prostu idealnie chamska kanapka. Do tego jedyna która w maczku idzie się najeść. Ale tylko klasyk, nie te podwoóne, czy z żurawiną czy kurczakiem. Ta szajba jest trochę prześmiewcza, chodzi w moim przypadku o jakąś śmieszkową formę integracji, ze zrobiliśmy z drwala raz w roku tradycje :D Ale tez co roku od dwóch lat mnie drażni... Mieszkam koło maka, korki trwają pierwsze 4 dni...

  15. Dyskusja bez sensu, bo o gustach się nie rozmawia. Jeden uwielbia drwala inny wpierdala surströmming. Ja jestem fanem drwala, coś w nim takiego jest, że zimą wchodzi świetnie. Chyba dlatego, że jak już ktoś wspomniał, jest treściwy i można się najeść porządnie. Maczek testował go latem i popyt był niewielki. Dodatkowo jest tylko na pare miesięcy, wtedy na ludzi działa FOMO.

  16. kto wie o co im chodzi, ale ludzie cały rok czekają na drwala, jak im mcd w końcu pozwoli go zjeść, to muszą zablokować drogi do wszystkich maców.

  17. Kanapka sama w sobie jest smaczna ale wchodzi razem z frytkami kręconymi i to jest coś wspaniałego. Do tego sos śmietanowy i można wpierdzielać do oporu.

  18. Wyobraź sobie płacić za kiepskiej jakości burgera z fastfoodu tyle ile zapłacisz za obiad w normalnej knajpie.

  19. W jakiej normalnej restauracji zjesz obiad z napojem za 40 zeta xd chyba takiej po której masz randkę z toaleta albo zjesz samą zupę i popijesz woda

  20. Szczerze wolę zapłacić więcej za dobry produkt niż płacić tą samą cenę za ten sam produkt, ale gorszej jakości (bo gdzieś oszczędzić producent musi, dla porównania parówki, które kupywałem w biedronce teraz są wodniste i praktycznie niezjadliwe)

  21. Ta kanapka to jakiś naprawę fenomem. Smakuje jak gówno, wartości odżywcze ma jak gówno, ale kosztuje kupę siana- a ludzie i tak kupują.

  22. Cena kanapki w Maku jest naprawdę warta artykułu prasowego? Nie wiem, co to jest noizz, ale teraz zdecydowanie nie chcę się dowiadywać.

  23. Czy jest tu jeszcze ktoś tak stary jak ja co pamięta "McKiełbasę"? :D Kanapka jak kanapka ale miast mięcha było tam coś w stylu plastra kiełbasy szynkowej albo w ten deseń :)

  24. Inflacja to jedno, kryzys energetyczny to drugie. W efekcie inflacja różne sektory dotyka w różnym stopniu. Piekarnie używają dużo gazu ziemnego do pieców, a w związku z kryzysem energetycznym, piganiga polikwidowała taryfy przemysłowe przez co ceny gazu poszły im często i o 400% w górę. Co odbija się na cenach pieczywa.

  25. To nie jest inflacja w żywności tylko w usługach gastronomicznych i to jeszcze w kurach znoszacych zlote jaja bo gdyby nie ciemnota ludzi to takich 'burgerow'' nie wzieliby nawet do ust. Inflacja w żywności jest na poziomie 20-25.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may have missed